Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kołysanki dla Anastazji czyli o abstrakcji z nutką realizmu

Tak przekornie czasem można powiedzieć o abstrakcji. Dzieje się tak, gdy myślimy o jednym, malujemy co innego a wychodzi całkiem inaczej! I to jest właśnie abstrakcja. Nasza abstrakcja osobista. Inaczej jest ze snem. Bywa, że gdy zasypiamy nic nas nie kołysze, nic nie śni, pusta przestrzeń nocy. A jakie są sny Anastazji? są niezwykłe, to piękne ptaki nocy, wielobarwne i świetliste. Anastazję, którą mając wielkie szczęście, rankiem spotkać, można by słuchać, słuchać i słuchać. W opowieściach Anastazji jest realizm ale zawsze z nutką abstrakcji.
Najnowsze posty

Mały Rynek w mieście "K"

Łucja che iść do ogrodu a Klara na spacer po mieście, trudno być tu i tu, więc każda z Pań idzie w swoją stronę. I tak się zastanawiam... co też zdecyduje Maksymilian? Mój obraz niech będzie ilustracją dla niezdecydowanych. "Mały Rynek" 50x50 olej

Spacer z Klarą i słoneczna ulica / The walk with Klara along the sunny street.

Malarze czasem mówią “dziś jest dobre światło”, po czym zachwyceni, biorą blejtram i malują. Dobre światło oznacza, że otoczenie jest rozświetlone jakimś tajemniczym innym kolorytem, gdzie czasem jak w kontraście widać szczegóły, które kiedyś, były banalnym, nic nie wartym elementem, otaczającej nas rzeczywistości. Zielono-fioletowa ciemna ściana lasu, na tle granatowego nieba, a na pierwszym planie śnieżno biała sukienka jakieś dziewczyny, która przypadkowo, lub nie, wchodzi w kadr. Motyw. Takie jest “imię” tej sceny. Ale czy tak jest, że to światło widzą tylko artyści, i czy jest to dla nich dar? czy o tym wiedzą? Kto jeszcze widzi “dobre światło”. Czasem lubię stawać w smudze światła, przez chwile nic nie widzę. Świat za kalką. Ale w smudze światła widać dokładnie, siebie samego. Widzę tam dokładnie swoją sukienkę i swoje ręce... i jakie są. Dziś zimny deszczowy styczniowy dzień, Klara nie chce iść ze mną na spacer. Poczekamy na słoneczny dzień. Moje obrazy olejne w ulubionym form

Pani Akwarela i jesienne mgły / The watercolor Lady and the autumn mists

Prawdziwa Dama wśród malarskich technik. W białych rękawiczkach dotyka śnieżnobiałego papieru przypadkiem, tak by on jej nie ubrudził. Rozlewa kalki barw nakładając je w roztargnieniu, trącając, chlapiąc tam gdzie chce, a ja je, gonię i próbuję zdyscyplinować. Gdy wreszcie znużona i znudzona moim zabieganiem zagapi się gdzieś na piękny pejzaż, ja w pośpiechu układam jej niebiańskie sukienki najpiękniej jak umiem. A ona Dama zerknie łaskawie przez moje ramię, obdarzy przelotnie uśmiechem i gdzieś rozpłynie się za jesiennymi mgłami. Akwarela Królowa Malarstwa, najtrudniejsza z technik, ale taką właśnie lubię. Watercolor is a real Lady among painting techniques. With a white glove, it gently touches the snow-white paper so as not to get dirty. She absentmindedly spills multiple colors wherever she wants, and I have to chase her constantly to take control. At some point she is finally weary and bored with my efforts, so that she starts to stare somewhere at the beautiful landscape. Then

Wazony...oraz ogród Łucji / Vases ... and Lucia's garden

Martwa natura nigdy nie jest martwa, jest w niej ładunek emocji ukryty w naczyniach. Bo każde prawie niesie ze sobą wspomnienie, sentyment czy dotyk. W moich martwych naturach jest kryształowy wazon Krystyny czy mały granatowy czajnik Emilli taki malarski dialog z nieobecną Osobą. W moich wazonach są też kwiaty z ogrodu Łucji, pozostaną w nich na zawsze pachnące i nigdy nie zwiędną. Czy Łucja je zrywała, nie wiem. Również i ja mam swoje ulubione herbaciane filiżanki. Wplecione w kompozycję martwej natury chwilowo nic nie mówią, chwilowo... Still life is never dead, it contains stimulating emotions hidden in an inanimate object. Each of them carries a memory, sentiment or touch. In my still lifes, there is Krystyna's crystal vase or Emilla's small navy blue kettle - both are a painterly dialogue with the absent person. There are also flowers from Lucia's garden in my vases, they will remain fragrant forever and will never wither. It's not known why they stay fresh, but

Plener w Łomnicy Zdrój

Piękna, spokojna, przyjazna Łomnica Zdrój w której jestem zakochana od 20 lat. Prawie wyłącznie bywam tam zimą ale w tym roku wybrałam się latem. A Łomnica latem w akwareli wygląda tak... :)

Plener ikonograficzny w Starej Wsi